Joanna Racewicz płacze nad pustym gniazdem. 'Nic nie będzie już jak dawniej'

PLOTUCH

W skrócie

W skrócie

Dziennikarka rozdziera serce na Instagramie. Jej 18-letni syn właśnie opuścił dom, a Racewicz nie kryje bólu rozstania - napisała poruszający wpis pełen macierzyńskiego żalu.

Macierzyńska tragedia w trzech aktach

Macierzyńska tragedia w trzech aktach

52-letnia Racewicz opublikowała na Instagramie post, który rozczulił tysiące obserwatorów. W emocjonalnym wpisie dziennikarka przyznała, że proces "zamykania" osiemnastoletniego etapu jej życia to mieszanina sprzeczny...

"Truchleje cała"

"Truchleje cała"

W drugim wpisie Racewicz rozprawiła się z paradoksem macierzyństwa. Opisała, jak przez lata robi wszystko, żeby dziecko rosło silne i niezależne - by w końcu opuściło gniazdo.

Fani pocieszają

Fani pocieszają

Pod wpisami Racewicz pojawiły się setki wspierających komentarzy. Obserwatorzy podkreślali, że dziennikarka nie jest sama w tych przeżyciach - każda matka zna ten ból pusta gniazdka.

„osiemnastoletniego etapu jej życia to mieszanina sprzecznych uczuć - radości, że dała radę wychować syna, i kompletnego zamieszania, co dalej."

Czytaj cały artykuł

Pełna historia na plotuch.pl

CZYTAJ →