PLOTUCH
Nagranie z Dni Pelplina błyskawicznie obiegło sieć - na filmiku widać, jak wokalistka zdecydowanym ruchem odbiera mikrofon mężczyźnie. Skandal? Niekoniecznie.
Andrzejewicz szybko zabrała głos i rozwiała wątpliwości. W rozmowie z portalem Plotek wyjaśniła, że mężczyzna na scenie nie trafił tam przypadkiem.
To, co wyglądało groźnie na nagraniu, miało prostsze wyjaśnienie. Jeden z zaproszonych uczestników po prostu tak mocno wciągnął się w śpiewanie, że nie bardzo kwapił się do oddania mikrofonu.
„- powiedziała wokalistka. Krótko mówiąc: to nie był incydent, to był plan. Zapraszanie fanów na scenę podczas"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →