Dowbor w Andaluzji. Najpierw pękła rura, potem skończyła się na opatrunku

PLOTUCH

W skrócie

W skrócie

Katarzyna Dowbor wybrała się do swojego domu w Hiszpanii, ale urlop nie poszedł po jej myśli. Awaria, kontuzja - ale dziennikarka nie traciła humoru.

"Pan Stasio uratował jak zawsze"

"Pan Stasio uratował jak zawsze"

Po przyjeździe do domu dziennikarka odkryła, że z zewnątrz zaczęła wyciekać woda. Na szczęście zawsze może liczyć na pomoc swojego "ulubionego pana Stasia", który przyjechał z pomocą.

Kontuzja stopy zamiast opalania

Kontuzja stopy zamiast opalania

Jednak na tym nie skończyło się. Podczas pobytu w Andaluzji dziennikarka nabawiła się kontuzji stopy.

Co dalej?

Co dalej?

Dziennikarka powróciła na antenę bez większych problemów. Siniak i opuchlizna mijają, a ona sama mówi, że najgorsza część już za nią.

„Pan Stasio uratował jak zawsze"

Czytaj cały artykuł

Pełna historia na plotuch.pl

CZYTAJ →