Bad Bunny w Warszawie. Fani czekali całą noc pod hotelem

PLOTUCH

W skrócie

W skrócie

Portorykański gwiazdor przyleciał prywatnym odrzutowcem na Modlin i od razu zaszył się w luksusowym hotelu w centrum stolicy. Pod budynkiem zebrały się setki fanów z całej Europy - i czekali do rana.

Setki ludzi, jeden ruch ochroniarza

Setki ludzi, jeden ruch ochroniarza

Informacja o przylocie rozeszła się w mediach społecznościowych w kilkadziesiąt minut. Pod hotelem zaczęły gromadzić się pierwsze osoby, a z każdą godziną tłum rósł.

Bad Bunny nie wyszedł. I co z tego?

Bad Bunny nie wyszedł. I co z tego?

Najbardziej wytrwali zostali pod hotelem do późnej nocy. Artysta się nie pojawił.

Czytaj cały artykuł

Pełna historia na plotuch.pl

CZYTAJ →