PLOTUCH
Portorykański gwiazdor przyleciał prywatnym odrzutowcem na Modlin i od razu zaszył się w luksusowym hotelu w centrum stolicy. Pod budynkiem zebrały się setki fanów z całej Europy - i czekali do rana.
Informacja o przylocie rozeszła się w mediach społecznościowych w kilkadziesiąt minut. Pod hotelem zaczęły gromadzić się pierwsze osoby, a z każdą godziną tłum rósł.
Najbardziej wytrwali zostali pod hotelem do późnej nocy. Artysta się nie pojawił.
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →