Anna Karwan o show-biznesie. 'Jest mi po ludzku przykro'

PLOTUCH

W skrócie

W skrócie

Trenerka z 'The Voice' przyznała, że nabrała dystansu do plotek i komentarzy internetowych. Ale uczucia? Te nie znikają tak łatwo.

Przetwory zamiast plotek

Przetwory zamiast plotek

Karwan znalazła sobie ucieczką. Kiedy pracy było mniej, a komentarzy więcej, zajęła się domem - dosłownie.

'Zwyczajnie po ludzku przykro'

'Zwyczajnie po ludzku przykro'

Ale tu pojawia się przełom - empatia, którą Karwan nie chce ani ukrywać, ani się jej wstydzić. Nie ma pretensji do internautów.

Co na to fani?

Co na to fani?

Pod postami Karwan w social mediach fani komentują jej szczerość. Widzą w niej nie superstrukturę, ale zwyczajną osobę, która przeszła przez show-biznesowy mielnik i wciąż ma serce.

„Na pewno się mocno zdystansowałam. Zarówno do tych fajerwerków, jak i do tych depresyjnych momentów tego zjawiska, jakim jest show-biznes"

Czytaj cały artykuł

Pełna historia na plotuch.pl

CZYTAJ →