Aneta Zając o miłości bez presji. 'Jak coś przyjdzie, to przyjdzie'

PLOTUCH

W skrócie

W skrócie

Aktorka wyznała w podcaście, że nie szuka uczucia na siłę, ale jeśli zapuka do drzwi - wpuści je z uśmiechem. Po czterdziestce zrzuciła z siebie niepotrzebne myśli i żyje po prostu dla siebie.

Miłość przyjdzie, jak przyjdzie

Miłość przyjdzie, jak przyjdzie

Aneta Zając ma za sobą trudne doświadczenia w miłości, które przez lata analizowały media i fani. Dziś jednak aktorka patrzy na uczucia z całkowicie innej perspektywy.

Samodzielna, nie samotna

Samodzielna, nie samotna

Zając konsekwentnie podkreśla, że nie lubi określenia "samotna mama". "Nie lubię tego sformułowania.

Po czterdziestce dopiero się rozkwitła

Po czterdziestce dopiero się rozkwitła

Najciekawsze w wypowiedzi aktorki jest to, że mówi o swoim życiu jako o przełomie. Przekonuje, że wiek czterdziestu lat to nie koniec możliwości, lecz początek.

„na antenie RMF FM wyznała szczerze, co myśli o kolejnym romansie."

Czytaj cały artykuł

Pełna historia na plotuch.pl

CZYTAJ →