Zbigniew Buczkowski siedzi i czeka. Na telefon od producentów nowego 'Domu'. Podobno serial wraca - z tytułem 'Nowy Dom' - ale aktor z Heniem w roli nie dostał jeszcze zaproszenia. Choć chce wrócić. Ale tylko na jednym warunku.

# Serial 'Dom' powraca. Buczkowski czeka na wiadomość

Kultowy serial, który od lat osiemdziesiątych do dwutysięcznika stanowił biblijny punkt odniesienia dla Polaków, ma szansę wrócić na ekran. Tomasz Borkowy - ten, co grał Andrzeja Talara - niedawno ogłosił, że trwają prace nad kontynuacją. Roboczy tytuł to 'Nowy Dom'. Akcja pierwszej części będzie rozgrywać się 10 lat po ostatnim odcinku.

Ale mamy problem. I kilka problemów.

Buczkowski: 'Na razie nikt do mnie nie dzwonił'

Zbigniew Buczkowski - serialowy Henryk Lermaszewski, wątek całej rodziny przez dwadzieścia lat - dostał się do 'Super Expressu' z jasnym komunikatem: producenci nie skontaktowali się z nim. Żaden telefon. Nic. Kiedy dziennikarze powiedzieli mu, że plotka o powrocie to fakt (bo Borkowy potwierdził), aktor zmienił zdanie - ale chce grać dalej.

Z jednym warunkiem: scenariusz musi być dobry.

'Nie będę grać czegoś byle czego. Dom był wyjątkowy, bo historia była wyjątkowa. Jeśli scenariusz będzie na poziomie, to tak. Jeśli nie - dziękuję' - to, podobno, stanowisko Buczkowskiego. Źródła blisko aktora podają, że oczekuje poważnego podejścia do tematu, nie dla kasy.

Problem: Połowa obsady odeszła

Tu pojawia się druga przeszkoda. Większość aktorów z oryginalnego 'Domu' już nie żyje. Jan Łomnicki, który reżyserował serial - odszedł. Leonard Andrzejewski (ojciec Henia w serialu) - poszedł. Helena Kowalczykowa (matka Henia) - poszła. Samo Tomasz Borkowy i Magdalena Stużyńska (serialowa żona Henia) wciąż są w grze.

Nad scenariuszem pracują też całkiem nowe osoby - nie będzie Jerzego Janickiego ani Andrzeja Mularczyka, którzy kiedyś pisali 'Dom'. To oznacza, że będzie to zupełnie inny serial - nawet jeśli nazwie się 'Nowy Dom'.

Borkowy w 'Super Expressie' przyznał, że powrót będzie trudny. Ale obiecał: 'Postacie, które fani chcieliby zobaczyć, pojawią się na ekranie'. Czy będzie to Henia Lermaszewskiego zagranego przez Buczkowskiego - to teraz zależy od jakości scenariusza i decyzji producentów.

Co dalej?

Scenariusz dopiero powstaje. Gdy będzie gotowy, producenci zaczną dzwonić do aktorów. Jak pokazał niedawny przykład z castingiem do 'Nigdy w życiu' - niczego do końca nie można być pewnym. Ale na 'Domu' wszyscy czekamy. Nawet Zbigniew Buczkowski. Czeka na telefon.