Kuba Wojewódzki nie przystanął na boku. Kiedy Ewa Farna ogłosiła rozstanie z Martinem Chobotem, dziennikarz wziął długopis i w autorskim cyklu 'Mea Pulpa' w tygodniku 'Polityka' zaatakował - nie parę, ale jej liczby. Jedno zdanie wystarczyło, by rozpracować dziurę w oświadczeniu piosenkarki.
Wojewódzki złapał Farnę na niedosycie matematycznym
Kuba Wojewódzki postanowił zabrać głos po rozstaniu Ewy Farnej i Martina Chobota, którzy byli razem przez 13 lat wspólnego życia i 9 lat małżeństwa (pobrali się w 2017 roku). W swojej kolumnie 'Mea Pulpa' na łamach tygodnika 'Polityka' dziennikarz zwrócił uwagę na pewną niespójność w oficjalnym komunikacie pary. Farna wspomniała o "prawie 20 latach przyjaźni i 13 latach wspólnego życia", co sprowokowało Wojewódzkiego do drwiącego komentarza: "Trudno ustalić, co robili przez pozostałe siedem lat".
Chodzi o to, że jeśli para przyjaźniła się prawie 20 lat, a razem żyła 13 lat - oznacza to siedmioletni period, którego Wojewódzki nie potrafi sobie wytłumaczyć. Ironia dosadna, ale Wojewódzki tu się jednak rąbnął - Farna mówiła o "13 latach wspólnego życia", a nie o samym małżeństwie. Para poznała się w 2008 roku, kiedy Martin dołączył do zespołu jako gitarzysta.
Para chroniła prywatność przez lata
Ewa Farna i Martin Chobot przez blisko dwie dekady uchodzili za parę, która potrafiła pogodzić gwiazdę show-biznesu z życiem rodzinnym. Mają dwoje dzieci - syna Artura i córkę Elli. W oświadczeniu przekazanym na początku października 2026 roku wokalistka wyjaśniła, że rozstanie nie było nagle - oboje przez ostatnie lata próbowali znaleźć sposób, by odnowić swoją relację. "Po prawie 20 latach przyjaźni i 13 latach wspólnego życia kilka miesięcy temu podjęliśmy decyzję o rozstaniu. Pozostajemy kochającymi rodzicami" - napisała.
Para zaznaczała, że nie chodzi o trzecią osobę ani medialną sensację. Prosili o uszanowanie prywatności, ale Wojewódzki i tak znalazł punkt zaczepienia - choć trzeba przyznać, że bardziej poprzez krytyczne czytanie niż rzeczywistą wpadkę Farnej.
Wojewódzki ostrze ostrzem
Dziennikarz, który sam niedawno ujawnił swoje małżeństwo z Żanetą Rosińską (współprowadzącą TVN), zwykle pilnuje swojej prywatności. Ale tym razem pozwolił sobie na sarkastyczną uwagę na łamach prestiżowego tygodnika. Komentarz Wojewódzkiego to typowa dla niego drwina - precyzyjnie celowana, choć tym razem oparła się na drobnej niedokładności. Farna rzeczywiście mogła być jaśniejsza w komunikacie, ale matematyka dziennikarza nie do końca się zgadza.
Co na to fani? Część broni Farnej, część śmieje się z Wojewódzkiego. Wystarczy jedno zdanie, by rozpętać burę.










