Grażyna Torbicka weszła na okładkę 'Zwierciadła' jak na czerwony dywan - czarna maxi suknia z długimi, zwiewnym rękawami, wysoka stójka, ostre klapy na ramionach. Efekt? Międzynarodowy klasy. Ale to nie tylko sesja - w rozmowie z magazynem przyznała, że jubileusz festiwalu 'Dwa Brzegi' robi na niej wrażenie.
Spektakularnie na okładce
Grażyna Torbicka nigdy nie robi nic na połowę. Kiedy redakcja 'Zwierciadła' zdecydowała, że to ona będzie twarzą wrześniowego wydania, wiadomo było - będzie to sesja do zapamiętania. I faktycznie. Zdjęcie okładkowe pokazuje 67-letnią dziennikarkę w niezwykłej, czarnej kreacji maxi, która nawet z monitora wypatruje klasy i elegancji. Górna część sukni to wysoka stójka i ostre, szeroke klapy na ramionach - wszystko przystoi. Ale prawdziwy wow-moment to długie, przezroczyste rękawy, które spadają jak mgiełka.
Torbicka od lat jest niekwestionowanym autorytetem w branży filmowej. Co roku pełni funkcję Dyrektorki Artystycznej Festiwalu Filmu i Sztuki "Dwa Brzegi", który przyciąga twórców z całej Polski. To nie jest posadka dla każdego - to jest posadka dla kogoś, kto oddycha sztuką.
"Trzeba żyć tak, by coś po sobie zostawić"
W rozmowie z "Zwierciadłem" Torbicka poruszył temat zbliżającego się jubileuszu festiwalu. Dwadzieścia lat - liczba, która wiele mówi. Zapytana o refleksje wokół tej wyjątkowej rocznicy, przyznała z charakterystyczną sobie szczerością: "Dla mnie świętem jest każdy festiwal, nie tylko ten okrągły. Każdy robimy z taką samą energią i zapałem, starając się, by był tak samo dobry lub jeszcze lepszy niż poprzedni. Ale przyznaję, ta liczba robi jednak wrażenie. Przez 20 lat tyle rzeczy się wydarzyło."
Dla Torbickiej obcowanie ze sztuką to nie zawód - to posłanie. Opowiedziała, jak cennym przywilejem jest dla niej możliwość spotkań z utalentowanymi twórcami: "Bardzo się cieszę, że dzięki mojej pracy mogę obcować z tak wspaniałymi, utalentowanymi twórcami. Traktuję to jako ogromny przywilej."
Ale najważniejsze słowa padły na koniec rozmowy. Torbicka powiedziała coś, co brzmi jak manifest całej jej kariery: "Po każdym z nas coś zostanie. I o to generalnie w tym wszystkim chodzi. Trzeba żyć tak, by coś po sobie zostawić. To może być nawet jakiś niedefiniowalny ślad."
Fani oszaleli na widok sesji
Zdjęcia okładkowe rozniosły się po sieci jak wiatr. Pod postami na Instagramie magazynu posypała się lawina komplementów. Czytelnicy piszą wprost - Torbicka to klasa, osobowość, dojrzałe piękno. "Łał! Piękna okładka. Pani Grażyna emanuje dojrzałym pięknem, elegancją. Klasa!" - pisał jeden z fanów. Inny dodał: "Osobowość, wiedza, inteligencja, takt, klasa i uroda. Pani Grażyna ma wszystko!"
Najczęstszy komentarz? "Królowa jest jedna!" - powtarzają czytelnicy, a trudno się z nimi nie zgodzić. W świecie, gdzie gwiazdy często polegają na Photoshopie i filterkach, Torbicka pokazuje, że prawdziwa elegancja przychodzi z czasem i autentycznością.
Część wywiadu trafiła też na profil "Zwierciadła" w mediach społecznościowych. To oznacza, że we wrześniu czytelnicy będą mogli przeczytać pełną rozmowę z Torbicką - szczerą, pełną refleksji o sztuce, karierze i tym, co naprawdę ważne w życiu.




