Kiedy w 1986 roku Tomasz Raczek marzyć śnił się przed wszystkim stanowiskiem konferansiera sopockiego festiwalu, nie spodziewał się, że dyrektorat będzie musiał mu znaleźć partnerkę. Okazało się, że legendarny duet filmowy powstał z pomysłu reżysera Jerzego Gruzy, który pamiętał marzenia młodego krytyka teatralnego i zaproponował mu właśnie taką dziewczynę - nieznaną i świeżą twarz z telewizji sportowej.

Jak doszło do ich pierwszego spotkania

Tomasz Raczek w najnowszym wywiadzie w podcaście Marcina Mellera opowiedział szczegółowo o początkach swojej współpracy z Grażyną Torbicką. Wszystko miało miejsce w połowie lat 80., kiedy festiwal w Sopocie przechodził metamorfozę i szukano świeżych twarzy do jego prowadzenia.

"W 1986 roku był taki pomysł, żeby stworzyć nową ekipę i w ogóle nowy wizerunek festiwalu w Sopocie, który był wtedy takim oknem na świat" - wspominał Raczek. Wówczas na scenę sopocką przyjeżdżały największe światowe gwiazdy - Charles Aznavour, Shirley Bassey, Demis Roussos. Organizatorzy postanowili, że to właśnie młodzi ludzie będą twarzą imprezy.

Od marzenia do obsady

Raczek wielokrotnie opowiadał o swoim największym marzeniu - chciał być konferansjerem w stylu Lucjana Kydryńskiego, którego podziwiał za erudycję i elegancję. Słowa młodego krytyka teatralnego zapamiętał reżyser Jerzy Gruza. Kiedy doszło do rozmów o obsadzie, zaproponował nazwisko Raczka dyrektorowi artystycznemu Wojciechowi Trzcińskiemu.

"Dobra. To jest pomysł, to tego Raczka weźmiemy" - miał powiedzieć Trzciński. Jednak była jedna przeszkoda - Raczek potrzebował partnerki do prowadzenia. I tutaj zaczyna się ciekawa część historii.

"Zapytali mnie, czy ja bym chciał. Powiedziałem, że bardzo. To wtedy mi powiedzieli: tylko musimy Ci jakąś dziewczynę znaleźć, ale też to musi być nowa twarz, w ogóle nieznana twarz" - opowiadał Raczek. Organizatorzy mieli już kandydatkę - Grażynę Torbicką, która przez krótki czas pracowała w telewizji sportowej, ale publiczność jej jeszcze nie znała.

"Jest taka dziewczyna fajna w telewizji sportowej, przez chwilę była, ludzie jej nie znają, a ona by się tutaj nadała. Wam by się razem dobrze pracowało, bo ona też ten wydział kończyła co ty" - usłyszał Raczek.

Strzał w dziesiątkę

Okazało się, że dobór okazał się idealny. "No i w ten sposób poznałem Grażynę Torbicką. I myśmy razem zadebiutowali w Sopocie i to był strzał w dziesiątkę. Dobrze nam się pracowało. Grażyna zawsze była Grażyną, więc była perfekcyjna, robiła cudowne wrażenie, Światowa. No w ogóle zakochano się w niej" - wspominał z sentymentem Raczek.

Duet szybko zyskał uznanie. Po wielkim sukcesie lat 80. i 90. powracali razem do pracy - prowadzili rozdanie nagród filmowych "Złote Kaczki", Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu w 2025 roku, gdzie poprowadzili koncert poświęcony Wojciechowi Trzcińskiemu.

Wspólna pasja do kina

To co łączy Raczka i Torbicką, to przede wszystkim miłość do filmów. W 2016 roku pojawili się na antenie Radia TOK FM, gdzie wspólnie prowadzili cotygodniową audycję poświęconą nowościom kinowym i historii filmu. Jako uznani eksperci wielokrotnie pracowali razem nad panelami dyskusyjnymi, galami filmowymi i spotkaniami autorskimi na największych polskich festiwalach - od Gdyni po Dwa Brzegi w Kazimierzu Dolnym, którego szefową jest Torbicka.

Co ciekawe, ich wspólna historia trwa już 40 lat - od tamtego sopockiego festiwalu do dzisiaj. Podobno sami byli zdziwieni, że dobór na zasadzie "musimy znaleźć dziewczynę" okazał się tak doskonały. Czasami wystarczy jedno spotkanie, by zrodziła się legenda.