Skolim dzisiaj to milioner z własną stacją benzynową, perfumami i flotą aut. Ale sześć lat temu liczył każde złoto. W rozmowie z mediami wokalista wrócił do czasów biedy - i padły zaskakująco szczere słowa o tym, co zmienia człowieka na zawsze.

Od zera do bohatera disco polo

Skolimu znamy jako jednego z najpopularniejszych artystów muzyki tanecznej w Polsce. Choć karierę zaczynał już w 2018 roku, prawdziwy przełom przyszedł dopiero cztery lata później - hit "Wyglądasz idealnie" otworzył mu drzwi do ogólnopolskiej popularności. Od tamtej pory wydawał jeden taneczny przebój za drugim: "Kiss Me Baby", "Nie dzwoń do mnie mała", "Temperatura", duet z Cleo "Dziewczyno piękna". Na liście jego osiągnięć znajduje się 26 złotych płyt, 16 platyn i cztery diamenty - wynik, na który może pozwolić sobie zaledwie kilka największych zespołów w Polsce.

Ale to dopiero początek jego biznesowego imperium. W 2025 roku otworzył różową stację benzynową w Czeremsze - inwestycja, która pochłonęła ponad 4 miliony złotych. Rozwijał też linię perfum, odzież marki Latino Gang, inwestuje w ośrodek wypoczynkowy nad morzem. Wszystko to zarabiając na koncertach - w sezonie potrafi grać kilka razy dziennie.

"Sześć lat temu miałem cztery tysiące i stary BMW"

Tyle że Skolim nie zapomina, skąd się wziął. W rozmowie z mediami wokalista odsłonił karty: doskonale pamięta czasy, gdy jego konto wyglądało zupełnie inaczej.

"Sześć lat temu miałem cztery tysiące i BMW E46, a teraz mam siódemkę, x siódemkę, piątkę, czwórkę, eskę, x siódemkę, m" - mówił Skolim, wymieniając swoje obecne samochody. To porównanie mówi wszystko.

Wokalista nie kryje, że pamiętanie czasów niedostatku kształtuje jego decyzje do dzisiaj. "Wiem, jak to jest, gdy się szuka 100 złotych w portfelu" - ujawnił szczerze. To właśnie ten ból, ta pamięć głodu finansowego, napędza go do dalszego zarabiania i budowania bezpieczeństwa.

Bezpieczeństwo finansowe to jego główny cel

Skolimu pytano o cel, którym się kieruje w życiu. Odpowiedź była zaskakująco refleksyjna: "Chyba bezpieczeństwo finansowe, bo jak w rodzinach brakuje pieniędzy, oczywiście mówi się, że pieniądze szczęścia nie dają. Natomiast ja często przywołuję fakt muzyczny, który jest najlepszym odzwierciedleniem tego, co robię".

Wokalista wie, że nie każdy może osiągnąć to, co on. Ale chce być pewny, że on i jego bliski nie będą już nigdy musieli liczyć groszy. To nie jest o złocie czy luksusach - to o spokojnym śnie, o braku stresu, o wiedzy, że jutro będzie bezpiecznie.

"Pieniądze szczęścia nie dają, ale brak pieniędzy przynosi nieszczęście"

To paradoks, który rozumie każdy, kto doświadczył biedy. Skolim mówi o tym wprost - nie idealizuje ubóstwa, nie twierdzi, że był szczęśliwy, gdy liczył złote. Wręcz przeciwnie. Historia jego transformacji z czterema tysiącami na koncie do floty luksusowych samochodów to nie opowieść o tym, że pieniądze nie ważą. To historia o tym, że bezpieczeństwo finansowe zmienia wszystko.

I dziś, gdy Skolim stoi na szczycie polskiej sceny tanecznej, gdy jego stacja benzynowa przyciąga fanów z całej Polski, gdy jego perfumy są w sprzedaży - pamięta tamtego faceta z czterema tysiącami złotych. Chyba właśnie dlatego nie przestaje zarabiać.

Zobacz na Instagramie
Skolim, fot. Kozaczek Exclusive
Skolim, (© Kozaczek Exclusive)
Skolim, fot. Kozaczek Exclusive
© Kozaczek Exclusive
Skolim/ fot. AKPA
Skolim/ (© AKPA)