Myślisz, że znasz Maćka Stuhra lepiej niż jego własny ojciec? Sprawdź, czy naprawdę śledziłaś jego karierę, czy tylko udajesz kinomana na imprezach.
1. W którym filmie Macieja Stuhra jego bohater nosi imię Marcin i jest dziennikarzem telewizyjnym wplątanym w polityczny skandal?
W 'Krecie' Władysława Pasikowskiego Stuhr gra dziennikarza, który odkrywa, że jego ojciec był agentem SB. Film był jednym z głośniejszych politycznych tematów tamtego sezonu.
2. Za rolę w którym filmie Maciej Stuhr otrzymał Złote Lwy na festiwalu w Gdyni?
Za rolę Mateusza – niepełnosprawnego mężczyzny – w 'Chce się żyć' Macieja Pieprzycy Stuhr zgarnął Złote Lwy. Jedna z najbardziej wymagających fizycznie i emocjonalnie ról w jego karierze.
3. W serialu 'Artyści' (2015, TVP) Maciej Stuhr grał aktora o imieniu Maciek. Jaki był zawód jego serialowej partnerki życiowej?
Serialowa para to dwoje aktorów – co dawało twórcom pole do ironicznych komentarzy o środowisku. Serial był koprodukcją z Canal+ i zebrał mieszane recenzje.
4. Maciej Stuhr użyczył głosu jednemu z bohaterów polskiej wersji animacji. Któremu?
Stuhr podkładał głos Kotowi w butach w polskiej wersji spin-offu Shreka. Głos pasował do tej figlarnej, nieco narcystycznej postaci – może trochę za dobrze.
5. W spektaklu Krystiana Lupy 'Wycinka' w Teatrze Dramatycznym Stuhr grał postać wzorowaną na prawdziwym pisarzu. Na kim?
Spektakl Lupy był adaptacją powieści Thomasa Bernharda i Stuhr wcielał się w postać wzorowaną właśnie na tym austriackim pisarzu-skandaliście. Premiera wzbudziła spore emocje w środowisku.
6. W filmie 'Pokłosie' (2012) Władysława Pasikowskiego Stuhr gra jednego z dwóch braci. Jak ma na imię jego bohater?
Stuhr gra Franka – brata, który wraca z USA i zaczyna drążyć niewygodną historię swojej wsi. Film o polsko-żydowskiej przeszłości wywołał jedną z gorętszych debat publicznych dekady.
7. Maciej Stuhr jest absolwentem której uczelni teatralnej?
Stuhr skończył krakowską PWST – tę samą uczelnię, którą ukończył jego ojciec Jerzy Stuhr. Dynastia aktorska z dyplomem z Krakowa – przypadek? Raczej nie.


