Myślisz, że znasz 'Klan' lepiej niż własną rodzinę? Sprawdź, czy pamiętasz aktorskie powroty i odejścia, o których plotkowano przy każdym odcinku.
1. Grażyna Wolszczak grała Lubę Mostowiak przez lata, po czym zniknęła z serialu. Co oficjalnie przydarzyło się jej postaci?
Scenarzyści 'Klanu' mają patent na zagraniczne wyjazdy — to najprostsza furtka, gdy aktor odchodzi. Wolszczak rozstała się z serialem, a Luba po prostu... zniknęła za horyzontem.
2. Który z aktorów grających w 'Klanie' jest związany z serialem niemal od pierwszego odcinka w 1997 roku i nigdy nie opuścił obsady na dłużej?
Witold Pyrkosz był twarzą 'Klanu' przez dekady — Lucjan Mostowiak to fundament serialu. Pyrkosz grał w nim aż do swojej śmierci w 2015 roku.
3. Małgorzata Pieczyńska wróciła do roli Hanny Mostowiak po przerwie. Co było głównym powodem jej czasowego odejścia, o którym mówiła publicznie?
Pieczyńska otwarcie mówiła, że po latach grania tej samej postaci potrzebowała artystycznego oddechu i nowych wyzwań. Serial jednak bez niej nie mógł długo funkcjonować.
4. Postać Kingi Zduńskiej przez lata grały różne aktorki. Ile różnych odtwórczyń tej roli pojawiło się w serialu do 2023 roku?
Kinga Zduńska to jeden z rekordów 'Klanu' pod względem rotacji obsady. Trzy różne aktorki wcielały się w tę postać, co widzowie przyjmowali za każdym razem z mieszanymi uczuciami.
5. Artur Dziurman, grający Marka Mostowiaka, opuścił serial na pewien czas. Jak scenarzyści wytłumaczyli nieobecność jego postaci?
Wyjazd za granicę to ulubiony chwyt scenarzystów 'Klanu' — pozwala zawiesić postać bez jej uśmiercania i zostawia furtkę do powrotu. Praktyczne i tanie w produkcji.
6. Witold Pyrkosz, ikona 'Klanu', zmarł w 2015 roku. Ile lat miał w chwili śmierci?
Witold Pyrkosz urodził się w 1926 roku i przeżył 87 lat, do końca aktywny zawodowo. Jego śmierć była prawdziwym końcem pewnej epoki w historii polskiej telewizji.
7. Który element fabuły 'Klanu' scenarzyści wykorzystali najczęściej, by uzasadnić nagły powrót aktora po długiej nieobecności?
Emigracja zarobkowa to złoty środek scenarzystów 'Klanu' — pasuje do realiów polskich lat 90. i 2000., jest wiarygodna i pozwala postaci wrócić bez większych wyjaśnień.
