Rap jest jednym z filarów tegorocznego line-upu i trudno o lepszy dowód na to, jak bardzo ten gatunek urósł w Polsce. Łódź Summer Festival zebrał na jednym terenie przekrój polskiego rapu, jakiego dawno nie było - od klasyków sceny po jej dzisiejszych liderów.
Dzisiejsi liderzy
Na czele stawki jest Mata, jeden z najważniejszych i najbardziej komentowanych raperów ostatnich lat, który zagra w niedzielę 26 lipca. To artysta, który w krótkim czasie przeszedł drogę od viralowych numerów nagrywanych w pokoju do wyprzedanych aren - i zrobił to w sposób, który podzielił Polskę na dwa obozy. Kochasz go albo nie możesz zrozumieć, skąd ten hype. Tak czy inaczej - na jego set przyjdą tłumy. Obok niego cała fala nazwisk, które dziś wypełniają największe hale, z Bedoesem 2115 i całym kolektywem 2115 na czele. Ekipa, która zdefiniowała brzmienie młodego polskiego rapu ostatniej dekady, w jednym miejscu i przy jednej okazji.
Klasyka, która wciąż działa
Festiwal nie zapomniał o tych, którzy budowali tę scenę. W niedzielę 26 lipca na Błonia wchodzą Tede i Pezet, nazwiska, które dla wielu fanów są synonimem polskiego rapu. Tede od lat funkcjonuje jako żywa legenda - artysta, który wymyślał się na nowo wielokrotnie i za każdym razem trafiał w czuły punkt. Pezet z kolei to klasa sama w sobie: każde jego pojawienie się na festiwalowej scenie traktowane jest jak wydarzenie, nie jak punkt programu. Dzień wcześniej, w sobotę 25 lipca, wystąpi PRO8L3M, duet, który połączył rap z elektroniką i wyrobił sobie status jednej z najbardziej charakterystycznych ekip w kraju. W piątek 24 lipca sceną zajmie się z kolei Żabson.
Trzy dni, trzy pokolenia
Patrząc na ten line-up całościowo, trudno nie odnieść wrażenia, że organizatorzy zagrali sprytnie. Piątek dla tych, którzy lubią lżej i śmieszniej - Żabson gwarantuje imprezę bez filozofowania. Sobota dla słuchaczy, którzy chcą czegoś więcej niż rap - PRO8L3M to doświadczenie, nie tylko koncert. Niedziela to już zjazd pokoleń w pełnym tego słowa znaczeniu: Mata kontra Tede i Pezet to zderzenie światów, które na co dzień rzadko trafiają na ten sam plakat. Właśnie dlatego ten weekend w Łodzi będzie się klikał, udostępniał i komentował jeszcze długo po ostatnim numerze.
Przekrój, którego się nie kupi w komplecie
Zebranie w jednym miejscu i Maty, i Tedego, i Pezeta, i PRO8L3M to rzecz, po którą normalnie trzeba by jeździć po całej Polsce przez cały rok. Tu dostajesz to w jeden weekend i bez biletu. Fani na social mediach nie kryją zaskoczenia - w komentarzach pod oficjalnymi postami festiwalu roi się od pytań o szczegóły i od zdjęć z poprzednich edycji, które ludzie wyciągają z archiwów. Pamiętaj tylko o limicie wejść na teren.
Zdjęcia i grafiki: materiały prasowe organizatora Łódź Summer Festival oraz serwisów lodz.pl, lodz.travel, UMŁ i Atlas Arena.
Zobacz też: Łódź Summer Festival 2026: kompletny przewodnik po line-upie, wstępie i dojeździe.



