Małgorzata Rozenek-Majdan odchodzi z 'Dzień dobry TVN'. Koniec pewnej ery - i dobry moment, żeby powiedzieć wprost, co o tej karierze myślimy.

Rozenek odchodzi. I co z tego?

Małgorzata Rozenek-Majdan rozstaje się z 'Dzień dobry TVN', które współprowadziła od 2022 roku. Odejście potwierdzone, fakty znane. Ale zanim media zaczną pisać laurki, my w Plotuchu wolimy powiedzieć coś innego: ta kobieta zbudowała karierę na warunkach, których polska telewizja nigdy wcześniej nie widziała - i nikt jej za to nie podziękował uczciwie.

Największy rozgłos przyniosła jej 'Perfekcyjna pani domu'. Program o sprzątaniu, który zrobił z niej gwiazdę pierwszej wielkości. Brzmi absurdalnie? Owszem. Ale Rozenek rozumiała coś, czego nie rozumieli producenci: Polki chcą oglądać kogoś, kto mówi im, że da się żyć lepiej. I ona to sprzedała - z uśmiechem, w białej bluzce, bez jednej plamy.

Szczerość, która kosztuje

Rozenek-Majdan nie jest gwiazdą, która chowa prywatność za murami. Powiedziała publicznie o in vitro, gdy był to temat w Polsce niemal tabu. Mówiła o poronieniach - Plejada opublikowała tę rozmowę w listopadzie 2021 roku - i zrobiła to bez histerii, bez płaczu na wizji, bez szukania współczucia. Po prostu: tak było, tak to przeżyłam, mówię wam.

Henryk, jej syn urodzony 10 czerwca 2020 roku, przyszedł na świat jako pierwsze wspólne dziecko z Radosławem Majdanem - i to po długiej drodze. W marcu 2020, w siódmym miesiącu ciąży, oboje mówili publicznie o izolacji podczas pandemii. Dwa miesiące później, w maju, Rozenek apelowała do kobiet w ciąży o ostrożność ze smogiem. Nikt jej nie kazał tego robić. Zrobiła to, bo chciała.

Naszym zdaniem to jest właśnie ta część kariery Rozenek, o której media plotkarskie mówią za mało: ona konsekwentnie zamieniała własne życie w temat użyteczny dla innych kobiet. Nie dla zysku - albo przynajmniej nie tylko.

Wychowuje trzech synów. I co z tego?

Stanisław, Tadeusz, Henryk. Trzech synów, każdy z innego etapu jej życia. Rozenek-Majdan wychowuje ich razem z Majdanem i nigdy nie udawała, że to łatwe. Mówiła o tym, że nie ma córki - i że jest z tego zadowolona. Taka szczerość w show-biznesie to rzadkość.

My w Plotuchu nie jesteśmy fanklubem. Ale mamy zasadę: jeśli ktoś zasługuje na rzetelny bilans, to go dostaje. Rozenek zbudowała markę osobistą z niczego - z programu o sprzątaniu zrobiła sobie przepustkę do największych redakcji i studiów telewizyjnych w Polsce. Odchodzi z TVN na własnych warunkach. To nie jest mała rzecz.

Nasze zdanie? Zasługuje na więcej niż laurki

Nie piszemy tego, żeby ją bronić. Piszemy to, bo za każdym razem gdy Rozenek pojawia się w mediach, dyskusja sprowadza się do jej wyglądu, wieku albo zamożności. A to jest kobieta, która - niezależnie od tego, co o niej sądzisz - zrobiła karierę na własnych zasadach, w branży, która kobietom po czterdziestce zwykle pokazuje drzwi.

Czy odejście z 'Dzień dobry TVN' to koniec? Naszym zdaniem - absolutnie nie. Ale co będzie dalej, tego jeszcze nie wiemy. I szczerze? Jesteśmy ciekawi.