Siedemset dwadzieścia trzy miliony złotych. Tyle warte jest to, co Robert i Anna Lewandowscy zbudowali poza boiskiem. My, w redakcji Plotucha, patrzymy na to z jednym pytaniem: kiedy sport stał się tylko tłem?
Lewandowski kontra mit sportowca bez głowy do biznesu
Robert Lewandowski ma kilkanaście spółek, apartamenty w Warszawie, wille na Majorce i pod Barceloną, udziały w restauracji, funduszu venture capital i biopreparatach dla rolnictwa. Według czerwcowej listy „Wprost" z 2024 roku majątek Lewandowskich wyceniono na 723 mln zł. To nie jest człowiek, który „gdzieś tam coś zainwestował". To jest człowiek, który zbudował równoległy biznes - i to porządny.
Naszym zdaniem warto to powiedzieć głośno, bo w Polsce wciąż pokutuje przekonanie, że piłkarz powinien kopać piłkę i się nie wychylać. Lewandowski wychyla się bardzo. I jak dotąd wychodzi mu to całkiem nieźle.
Skąd się to wszystko wzięło?
Zaczęło się od porządku w głowie, nie od przypadkowych lokat. Spółka RL Management, LS Investments, PDC Industrial Center 218 - to brzmi sucho, ale za tymi nazwami stoją konkretne decyzje. W 2021 roku razem z Anną uruchomili markę Levann - żywność i suplementy. W 2024 roku media opisywały jego zaangażowanie w projekt deweloperski w Warszawie oraz udziały w spółce Bio-Lider zajmującej się biopreparatami dla rolnictwa. Restauracja Nine's na terenie Browarów Warszawskich, agencja marketingowa Stor9, fundusz Protos Venture Capital lokujący kapitał w startupy - lista jest długa i wcale nie przypadkowa.
Co do nieruchomości: dom na Mokotowie, apartament przy Złotej 44, prywatne osiedle na Ochocie - wszystko w Warszawie. Do tego wille za granicą. Spółka LS Investments postawiła apartamenty na Ochocie. Lewandowski nie tylko kupuje - on buduje.
Nasz komentarz: podziw tak, ale bez hurraoptymizmu
Jesteśmy pod wrażeniem. Serio. Ale mamy też jedno zastrzeżenie.
Lewandowski jest wciąż aktywnym piłkarzem. Gra w Barcelonie, reprezentuje Polskę. I tu pojawia się pytanie, które nikt głośno nie zadaje: czy tak rozbudowane imperium biznesowe nie odciąga uwagi od boiska? Nie twierdzimy, że tak jest - to byłoby nieuczciwe. Ale pytanie jest zasadne.
Znamy przypadki sportowców, którym biznes rozproszył głowę akurat wtedy, gdy na boisku działo się najgorzej. Lewandowski jak dotąd tego uniknął. Ale skala jego aktywności poza sportem jest już tak duża, że trudno udawać, iż to tylko hobby.
Co nam to mówi o polskich celebrytach w ogóle?
Lewandowscy robią coś, czego większość polskich gwiazd nie potrafi albo nie chce: budują struktury, nie tylko wizerunek. Nie sprzedają twarzy do jednej reklamy - tworzą spółki, inwestują w nieruchomości, wchodzą w startupy. To jest inny poziom myślenia o pieniądzach.
Naszym zdaniem to dobry wzorzec - i dobrze, że jest widoczny. W Polsce za mało mówimy o tym, że majątek można budować mądrze, a nie tylko przepuszczać. Lewandowski z majątkiem 723 mln zł jest najlepszym dowodem, że się da.
Czy to oznacza, że wszystko mu wyjdzie? Nie. Biznes to ryzyko. Ale przynajmniej gra w tej grze świadomie. I to akurat nam się podoba.

