Szesnaście lat. Piętnaście edycji. Jedna twarz. Joanna Krupa siedzi na tym fotelu od 8 września 2010 roku i - szczerze mówiąc - nikt nawet nie próbuje jej stamtąd ruszyć. My, redakcja Plotucha, mamy o tym coś do powiedzenia.

Jak to się w ogóle zaczęło?

W 2010 roku TVN potrzebował twarzy do nowego programu o modelingu. Krupa trafiła do Polski dzięki kampanii reklamowej, po której jej menedżerka skontaktowała się z agentką w kraju - tak sama opisała te początki w 2023 roku. Brzmi jak Hollywood, prawda? Tyle że rzeczywistość była brutalniejsza.

W 2025 roku Krupa przyznała publicznie, że na starcie miała poważnie trudne doświadczenia ze strony części współpracowników przy programie. Prawie odeszła. Naszym zdaniem to jeden z najbardziej przemilczanych faktów w historii polskiego show-biznesu - kobieta, która dosłownie zbudowała markę 'Top Model' w Polsce, przez własny zespół była traktowana jak obca osoba.

Dlaczego nikt jej nie zastąpił przez 15 sezonów?

To jest pytanie, które zadajemy sobie w redakcji od lat. Odpowiedź jest prosta, choć branża nie lubi jej głośno mówić: bo Krupa jest programem. Nie prowadzi 'Top Model' - ona jest 'Top Model'. Pierwszą zwyciężczynię, Paulinę Papierską, pamiętamy wszyscy. Ale gdyby ktoś zapytał, kto prowadził tamtą edycję - każdy odpowie bez sekundy wahania.

Porównajcie to z innymi formatami, gdzie co kilka sezonów zmienia się twarz i program traci połowę widowni. TVN wie, co robi, trzymając Krupę na miejscu. My też to wiemy.

15. edycja i co nas irytuje w tej całej narracji

Wrzesień 2026, premiera 15. edycji. TVN zapowiada otwarte castingi w Warszawie - po raz pierwszy w historii programu. Krupa na fotelu przewodniczącej jury, jak zawsze. I tu zaczyna się nasza irytacja.

Co roku media piszą o 'nowej odsłonie', 'świeżym spojrzeniu', 'zmianach w formacie'. A potem i tak wszyscy oglądają Krupę. Naszym zdaniem ta narracja jest uczciwa dokładnie o tyle, o ile uczciwa jest reklama 'nowej receptury' w starym produkcie. Zmienia się format, zmieniają się jurorzy - pamiętacie Karolinę Korwin Piotrowską z pierwszych dwóch edycji? - ale Krupa zostaje.

I wiecie co? Dobrze.

Nasze zdanie - wprost

Mamy w Polsce tradycję podważania pozycji kobiet, które trwają za długo na swoim miejscu. 'Znudzona', 'oderwana od rzeczywistości', 'powinna dać szansę komuś młodszemu' - te komentarze pojawiają się regularnie pod każdym materiałem o Krupie. Rzadko słyszymy je o mężczyznach prowadzących programy od dekady.

Fakt jest jeden: Joanna Krupa zaczęła 'Top Model' w 2010 roku, przeżyła próby pozbawienia jej tej roli, przeżyła zmiany w jury, zmiany w TVN, zmiany w całej polskiej telewizji - i wchodzi w 15. edycję jako prowadząca i przewodnicząca jury. To nie jest przypadek ani sentyment stacji. To jest wynik.

Naszym zdaniem zasługuje na więcej szacunku niż dostaje. I tyle.