Piętnaście lat. Tyle Joanna Krupa siedzi na tym samym fotelu jurora w Top Model i wciąż słyszymy: 'za długo', 'za bardzo z Ameryki', 'nieautentyczna'. Naszym zdaniem to bzdura - i czas to powiedzieć głośno.
Plotuch mówi wprost: Krupa i Top Model to układ idealny
Dwanaście edycji. Tyle Joanna Krupa siedzi na tym samym fotelu jurorki w Top Model i wciąż słyszymy: 'za długo', 'za bardzo z Ameryki', 'nieautentyczna'. Naszym zdaniem to bzdura - i czas to powiedzieć głośno.
Zanim ktokolwiek rzuci komentarzem o 'twarzy z botoksem zamiast wiedzy' - przypomnijmy jedno: Krupa trafiła do polskiego Top Model w 2010 roku nie jako celebrytka szukająca kolejnego kontraktu, lecz jako modelka z realnym dorobkiem na rynku amerykańskim. TVN zaproponował jej program jako szansę na powrót do korzeni. Przyjęła. I to była jedna z lepszych decyzji stacji w tamtej dekadzie.
Dlaczego Krupa w Top Model to nie przypadek?
Joanna Krupa od ponad trzydziestu lat mieszka głównie w Stanach Zjednoczonych, ale regularnie wraca do Polski na nagrania Top Model - i robi to od 2010 roku nieprzerwanie, przez dwanaście edycji. To nie jest ktoś, kto wpadł na jeden sezon po znajomości. To jest ktoś, kto wybrał ten program świadomie i zostaje przy nim mimo wszystkich komentarzy.
A komentarzy nie brakuje. Co sezon wraca dyskusja: czy Krupa jest wystarczająco 'polska'? Czy jej perspektywa z LA ma sens dla dziewczyny z Lublina, która marzy o wybiegu? Naszym zdaniem - owszem. I to jest właśnie jej przewaga, nie słabość.
Polski rynek modelingowy od lat boryka się z prowincjonalizmem ocen. Krupa przynosi do studia standard, który zna z pierwszej ręki - nie z magazynów, nie z YouTube'a. Wie, jak wygląda casting w Nowym Jorku, bo sama przez niego przechodziła. To jest wiedza, której żaden krajowy juror nie zastąpi samym entuzjazmem.
Zarzuty znamy. Odpowiadamy na każdy.
Zarzut pierwszy: 'Krupa jest za długo, program potrzebuje świeżości.' Naszym zdaniem to argument na wyrost. Stabilność jury to wartość, nie wada. Widzowie wiedzą, czego się spodziewać. Uczestnicy wiedzą, według jakich kryteriów są oceniani. W świecie reality TV, gdzie co sezon wymienia się wszystko dla samej zmiany - ciągłość jest rzadkością i atutem.
Zarzut drugi: 'Jej komentarze są oderwane od rzeczywistości.' Serio? Krupa siedzi w branży od dekad. Jeśli mówi uczestniczce, że jej chód nie sprzeda się na wybiegu - wie, o czym mówi. To nie jest opinia z kanapy.
Zarzut trzeci: 'Nie jest autentyczna.' Ten zarzut zawsze nas bawi. Autentyczność w show-biznesie to pojęcie bardzo elastyczne. Krupa jest spójna - i to przez ponad piętnaście lat od debiutu w programie. Trudno o większy dowód autentyczności niż konsekwencja.
Nasz werdykt
Joanna Krupa zbudowała w Polsce rozpoznawalność właśnie dzięki Top Model - przyznają to wprost i TVN, i portale śledzące jej karierę. Ale to działa w dwie strony: program też zyskał na jej nazwisku i na tym, co wniosła do studia.
Można nie lubić Krupy. Można woleć inny typ jurorki. Ale twierdzenie, że jej obecność w Top Model to błąd - to już jest opinia bez pokrycia w faktach.
My swój werdykt wydaliśmy. Wasze piszcie w komentarzach.

