Piotr Adamczyk wcielił się w Barona w serialowej adaptacji 'Lalki' i nie zamierza ukrywać, co myśli o całej aferze. Aktor uważa, że polska dyskusja wokół dwóch równoczesnych wersji powieści Prusa - filmu Macieja Kowalskiego i serialu Pawła Maślony - to powód do radości, a nie do wstydu.

# Adamczyk: polska dyskusja o Prusie to honor

Na polskim rynku zapanowała gorączka retroaktywizacji klasyków. Po 'Samych swoich', 'Akademii Pana Kleksa' i nowych sezonach 'Rancza' przyszła kolej na 'Lalkę' - tym razem w dwóch równoczesnych wersjach. Maciej Kowalski przygotował kinową adaptację, a Paweł Maślona serialową dla jednego ze streamingowych gigantów. Obie produkcje rozpaliły dyskusję na rozpalonym polu polskiej kultury.

Piotr Adamczyk, który zagrał Barona w wersji serialowej, w wideopodcaście 'Lustra' zabrał głos jako obrońca całego zamieszania. "My, Polacy, powinniśmy się cieszyć z tego, że tak żarliwie dyskutujemy na temat literatury" - powiedział bez ogródek. "Jest mnóstwo powodów, o które możemy się kłócić, więc chyba najlepszy możliwy to jest ten Prus. On by się z tego ucieszył, że nagle Polacy się kłócą o literaturę. To tylko robi dobrze nam."

Adamczyk martwi się pochopnymi ocenami

Aktor zastrzegł jednak, że widzi jeden problem - widzowie, którzy zamykają dzieło już w pierwszych scenach. "To co mnie czasem w tych komentarzach martwi, to że ktoś zaczął oglądać i mówi: 'nie, bo ja tego nie wytrzymam'. To jest świadome. Mam wrażenie, że sztuka to jest świadoma zaplanowana droga, przez którą chce przeprowadzić widza" - wyjaśnił w podkaście. Według Adamczyka zdenerwowanie widza na początku to nie błąd, ale zamierzony zabieg reżysera. "Założeniem jest to, żebyśmy się zdenerwowali na samym początku."

Adamczyk nie ukrywał, że rozumie intencje twórców obu adaptacji. Zdaniem aktora, jeśli odrzucamy dzieło po kilku pierwszych scenach, nie wiemy, co nas czeka dalej - a właśnie tam kryje się głębia i sens całej opowieści. Jego apel to wezwanie do cierpliwości i otwartości wobec dzieł, które celowo prowokują i niepokoją.

Polska w gorączce klasyki

Adaptacja 'Lalki' to część większego trendu, w którym polskie produkcje sięgają po sprawdzone, zakorzenione w kulturze narodowej historie. Powieść Bolesława Prusa z XIX wieku znowu zyskała na aktualności - a fakt, że powstały dwie równoczesne wersje, pokazuje, jak żywotna jest ta opowieść.

Co na to fani? Czy zgadzacie się z Adamczykiem, że dyskusja wokół 'Lalki' to powód do dumy?