Iwona Pavlović jest w 'Tańcu z gwiazdami' od zawsze - i przez ten czas zmieniła się bardziej, niż myślicie. Czarna Mamba przyznała właśnie, że dziś dobiera słowa ostrożniej, bo internet nie wybacza.
Iwona Pavlović to jurorka, która była w 'Tańcu z gwiazdami' dosłownie od początku - niezależnie od stacji, która program emitowała. Przez lata wyrobiła sobie markę najsurowszej w jury. Teraz sama przyznaje, że coś w jej podejściu się przesunęło.
"Jedno słowo może bardzo oburzyć"
W rozmowie z Jastrząb Post Pavlović nie owijała w bawełnę. "To nie dlatego, że my się zmieniliśmy, tylko zauważyłam, że bardzo zmieniły się czasy. Wydaje mi się, że jestem odrobinę ostrożniejsza, bo teraz jedno słowo, powiedziane odrobinę inaczej, może bardzo oburzyć" - powiedziała wprost.
I zaraz dodała: "Ani nigdy nie chciałam nikogo obrażać - ani kiedyś, ani teraz - ale dobór słów może być różny".
Proszę - Czarna Mamba z refleksją. Kto by pomyślał.
Jurorka podkreśla jednocześnie, że 'TzG' to program na żywo i nie ma luksusu, żeby trzy razy przemyśleć każdą ocenę. "Ten program jest bardzo emocjonalny. Ja nie mam czasu, żeby zastanowić się, jak coś powiedzieć, żeby było poprawne. Po prostu mówię to, co czuję - to ze mnie płynie" - tłumaczy.
Innymi słowy: ostrożniejsza, ale wciąż szczera. Kompromis Pavlović.
Influencerzy w TzG? "Zyskują obie strony"
W ostatnich sezonach gorącym tematem byli influencerzy, którzy coraz śmielej wchodzą do programu - i nierzadko docierają do finału. Widzowie spierają się, czy to dla 'TzG' atut, czy obciążenie.
Pavlović nie ma wątpliwości: to układ korzystny dla obu stron. "Uważam, że to dobre, bo ja też się uczę nowego. Telewizji to potrzebne, bo tam jest młody widz. Z drugiej strony widzę ogromne zainteresowanie influencerów telewizją, więc najwyraźniej im też jest potrzebna" - oceniła.
Dodała też, że młodsze osoby z jej otoczenia tłumaczą jej realia internetu, ona z kolei przybliża im świat telewizji. Most między pokoleniami budowany w obie strony - brzmi jak misja, nie program rozrywkowy.
Pytanie tylko jedno: czy ta nowa, ostrożniejsza Pavlović to wciąż ta sama Czarna Mamba, którą pokochaliśmy? Napiszcie w komentarzach.




