Aktywiści byli. Odchody były. Ślad? No właśnie.

Kilka dni temu aktywiści klimatyczni oblali sztucznymi odchodami butik Małgorzaty Rozenek-Majdan oraz willę Andziaks. Akcja, hałas, nagłówki, oburzenie w komentarzach i ogólnonarodowa debata o metodach protestu.

A potem... nic. Ekipy sprzątające zadziałały szybciej niż Twitter zdążył zapomnieć o poprzednim skandalu.

Mem mówi to, co wszyscy myślą: bogactwo nie chroni przed atakiem aktywistów, ale zdecydowanie chroni przed jego skutkami. Wystarczy dobra ekipa od detailingu i problem znika szybciej niż story na Instagramie.

Ironia jest tutaj fair dla wszystkich stron: aktywiści dostali nagłówki, influencerki dostały czyste ściany, a my dostaliśmy temat na WhatsAppa. Wszyscy wygrali, nikt nie wygrał.

👉 Pełna historia na Plotuch.pl