Karolina Szostak schudła ponad 30 kilogramów i wciąż opowiada o swojej diecie z dumą. Tyle że 600 kalorii dziennie to mniej niż zje przeciętny jogurt z granolą i poczucie winy po nim.
Najśmieszniejsze? Uzasadnienie: robimy to dla zdrowia. Lodówka bez komentarza. Dietetyk z drżącą ręką. Polska babcia w szoku, bo to mniej niż jej porcja zupy na przywitanie.
Mem jest fair, bo Szostak naprawdę schudła i naprawdę jest z siebie dumna. Ale 600 kalorii to nie dieta, to harmonogram pracy na kolei. Kontrast między hasłem "dla zdrowia" a liczbą, która lekarzy przyprawia o ból głowy, to klasyczny polski absurd z życia wzięty.
Więcej szczegółów o diecie Szostak znajdziecie w oryginalnym materiale na Plotek.pl.




