Terapia par, brak decyzji i szczerość, której nikt się nie spodziewał. Marta z polskiej edycji 'Love is Blind' stanęła przed kamerą i powiedziała fanom to, czego bali się zapytać.
Marta Frymer i Damian Gawron opuścili 'Love is Blind' jako małżeństwo. Od premiery show internauci śledzą każdy ich ruch i zadają jedno pytanie: czy ta dwójka wciąż jest razem? Pod koniec maja para opublikowała wspólne zdjęcia i napisała o „bardzo intensywnym czasie" - i na tym koniec. Fani chcieli więcej.
„Próbujemy dojść do wniosku, co będzie dla nas dobre"
W niedzielę Marta wróciła na Instagram - tym razem bez Damiana i z konkretami. Stylistka paznokci nagrała wideo, w którym wyznała, że małżeństwo jest w trakcie terapii par. „Prawda jest taka, że my sami tej odpowiedzi nie mamy. Jesteśmy obecnie w terapii par, już od jakiegoś czasu. I próbujemy dojść do wniosku, co będzie dla nas dobre" - powiedziała wprost w relacji na Instagramie.
Dodała, że oboje się starają, ale nie zamierza udawać, że wszystko jest jasne. „Eksperyment dał nam dużą szansę na to, żeby stworzyć coś szczęśliwego i trwałego, i naprawdę oboje staramy się, żeby tak było. Uważam, że nieuczciwym byłoby mówienie, że wiemy co dalej, jeżeli taka decyzja nie została przez nas podjęta" - podkreśliła.
Fani i koleżanki z programu reagują
Pod postem błyskawicznie pojawiły się komentarze - głównie słowa wsparcia. Odezwała się też uczestniczka programu Malika, z którą Marta niedawno podróżowała po Egipcie. „Macie tyle czasu, ile potrzebujecie. Dbajcie o siebie i róbcie tak, jak będzie dla Was dobrze" - napisała.
Szczerość Marty trafiła w czuły punkt widzów. Przyznanie się do terapii par i braku gotowej odpowiedzi to coś, czego w reality TV zwykle nie ma. Pytanie tylko - czy ta otwartość zbliży ich do siebie, czy raczej jest pożegnaniem z mitem happy endu?
Co wy na to - kibicujecie tej dwójce? Dajcie znać w komentarzach.


