Mariusz Komenda nie żyje. Uczestnik 8. sezonu 'MasterChefa' zmarł 7 października po diagnozie raka, którą usłyszał w styczniu 2026 roku. Kucharz ze Środy Śląskiej za sprawą programu TVN otworzył dwa restauracje - Sztuka Restaurant i Father&Son.
# Uczestnik 'MasterChefa' nie żyje. Raka w młodym wieku
Mariusz Komenda walczył zaledwie 9 miesięcy. W pierwszych dniach stycznia 2026 roku usłyszał diagnozę, która odmieniła jego życie na zawsze.
"Jeszcze kilka miesięcy temu wszystko wyglądało całkiem normalnie. Aż przyszedł początek stycznia 2026 roku. I tak, dokładnie od tego momentu zaczął się najtrudniejszy rozdział mojego życia" - pisał wtedy kucharz w mediach społecznościowych.
Mariusz nie ukrywał przed fanami rzeczywistości. Opowiadał o chemioterapii, o trudnych dniach, o wątpliwościach. Ale zawsze starał się być silny - dla żony, dla syna, dla swojej restauracji.
Od talent show do swojego imperium
Mariusz Komenda pojawił się w 8. sezonie 'MasterChefa' i od razu zrobił furorę. Jego talenty kulinarne i energia zaraziły nie tylko jurorów, ale i widzów. Dotarł do półfinałów, gdzie razem z innymi uczestnikami polecieli do Meksyku.
Ale dla niego to był dopiero początek. Po programie nie chciał siedźieć w domu - otworzył biznes. W 2020 roku powstała Sztuka Restaurant w jego rodzinnym mieście. Cztery lata później, w kwietniu 2025, stworzył razem z żoną i synem drugą restaurację - Father&Son. Imponujące tempo, imponujące wyniki.
Ukochana zajmowała się zarządzaniem, on gotowaniem. "Gotowanie to moja pasja" - mówił wielokrotnie. I widać było, że to nie były puste słowa.
Zamknął restaurację w wrześniu
Ostatnie miesiące były dla całej rodziny niezwykle trudne. Chemia, lęk, niepewność - to wszystko towarzyszyło Mariuszowi każdego dnia. W pewnym momencie zdecydował, że Father&Son musi zostać zamknięty. Klienci mogli skosztować ostatnich dań do końca września 2026.
Ale nawet to nie wystarczyło. Organizm Mariusza był zbyt osłabiony. 7 października jego bliscy poinformowali świat o jego śmierci.
"Będzie nam go bardzo brakowało"
Na oficjalnym profilu 'MasterChefa' pojawiło się pożegnanie pełne bólu:
"Mariusz był częścią rodziny MasterChefa. Zapamiętamy go jako człowieka pełnego pasji, energii i miłości do gotowania. Przez lata wracał do nas, dzieląc się swoją wiedzą, doświadczeniem i pasją do kuchni. Trudno znaleźć słowa, które mogłyby wyrazić nasz żal" - czytamy we wpisie.
Fani znowu wspominają Tomasza Jakubiaka, jurora, który zmarł kilka lat temu. "Gotuj tam razem z Tomkiem" - piszą w komentarzach.
Mariusz Komenda miał zaledwie 44 lata. Odchodzi zbyt wcześnie, ale zostaje po nim coś, co trwało będzie wiele lat - jego restauracje, jego dania, jego pasja do kuchni. I pamięć widzów, którzy pamiętają jego uśmiech z ekranu telewizora.




