Maria Seweryn nie grała roli córki zajętych rodziców - byłam sama przez większość dzieciństwa. Aktorka przyznała w rozmowie z Polskim Radiem RDC, że choć dorastała w aktorskiej rodzinie, nieobecność Krystyny Jandy i Andrzeja Seweryna dała jej coś, co dziś nazywa "ogromną wolnością".

Maria Seweryn nie ukrywała w najnowszym wywiadzie dla Polskiego Radia RDC, że dzieciństwo córki znanych aktorów wcale nie wyglądało jak z kolorowego magazynu. Wprost wyznała, że spędzała większość czasu sama - a ci, którzy powinni ją pilnować, byli zajęci własnymi karierami.

"Po pierwsze naprawdę, to jeszcze raz powiem, miałam ogromną wolność. Ja byłam trzy czwarte mojego życia sama" - powiedziała bez owijania w bawełnę. To wyznanie brzmi jak przeproszenie, które przez lata czekało, aż ktoś da mu głos.

Rzeczy, które Janda do dziś nie zna

51-letnia aktorka przyznała, że w młodości próbowała wielu rzeczy, o których jej słynna mama absolutnie nic nie wie. Zapytana, czy Krystyna Janda zna te historie, potwierdziła - nie zna. "Teraz mogłabym już wszystko opowiedzieć, choć część rzeczy zwyczajnie nie pamiętam" - dodała z uśmiechem, który sugeruje, że niektóre tajemnice zostają w przeszłości.

Seweryn wspomniała również, że wybryki młodości nie zawsze kończyły się surową reakcją rodziców. Jej zdaniem zajęci dorośli mieli poczucie winy związane ze swoją nieobecnością - i ta wina okazała się silniejsza niż karność.

Janda ma swoje wizje, trudno jej z nich zrezygnować

Dorosłe życie nie przyniosło pełnej harmonii między matką a córką. Maria Seweryn nie próbowała udawać, że w ich rodzinie panuje idealna sielanka. Napięcia pojawiają się, gdy Krystyna Janda ma własny pomysł na to, jak powinno wyglądać życie swoich dzieci.

"Myślę, że to u niej tak jest, że ona po prostu sobie wyobraża, co jest dla nas najlepsze i wierzy, że ma rację. I strasznie trudno jest jej z tego zrezygnować" - wyjaśniła Seweryn w radiu RDC. Janda ma jeszcze dwóch dorosłych synów - Andrzeja i Adama - ale córka wyraźnie czuje, że matka chce kontrolować ich wybory, nawet gdy są już dorośli.

Własne dziewczyny nauczyły ją innego podejścia

Maria Seweryn sama wychowała dwie dorosłe córki i przyznała, że macierzyństwo zmieniło jej perspektywę na to, jak powinna wyglądać relacja rodzinna. Najważniejszą lekcją okazała się możliwość spokojnej rozmowy bez osądów i gotowych instrukcji.

"Na przykład wraca się do domu późno i już masz ochotę iść spać i naprawdę ostatnia rzecz, jaką masz ochotę to porozmawiać, ale siadasz i zaczynasz rozmawiać" - wyznała, odnosząc się do trudności, jakie niesie ze sobą bycie słuchającym rodzicem nawet wtedy, gdy brakuje sił.

Seweryn podkreśliła również, że od Krystyny Jandy przejęła przede wszystkim zasadę, iż żadna rola, premiera czy spektakl "nie są warte poświęcenia drugiego człowieka". W kwestii kobiecości i smaku widzi jednak między sobą a matką więcej różnic niż podobieństw. Podobieństwa dostrzega głównie w temperamencie.

Wywiad ujawnia, że za każdą sławną aktorką kryje się zwyczajne, skomplikowane macierzyństwo - z jego radościami, ale i bólem, który przechodzi z pokolenia na pokolenie.