Małgorzata Socha robi wszystko. Seriale, filmy, reality show, social media - pęd bez końca. Ale jedno ją wciąż ominęło, i teraz sama to przyznała.
Socha nie ma tego, co inni
Małgorzata Socha to jedna z najbardziej zapracowanych polskich aktorek. Ponad 90 produkcji ekranowych, rozpoznawalność od "Na Wspólnej" i "BrzydUli", stały udział w "Przyjaciółkach". W 46 lat ma za sobą karierę, o której mówi się zwykle "bez zmarszczki". Tyle że sama gwiazda myśli inaczej.
"Ja cały czas jestem w takim pędzie i lubię ten pęd, więc jestem szczęśliwa. Jestem szczęśliwa w tym, co robię, ale też jestem ciekawa tego, co przede mną" - mówiła w rozmowie z TVN-em w końcu kwietnia. Brzmi jak ktoś spełniony. Brzmi jak ktoś, który osiągnął już wszystko. A jednak.
"To jest bardzo, bardzo kuszące"
W wywiadzie dla "Super Expressu" Socha przyznała: jest w niej marzenie, które wciąż czeka na spełnienie. Nie chodzi o konkretną postać czy reżysera - wręcz przeciwnie.
"O, nie, nie, nie mam wymarzonej roli. Ja bardzo lubię być zaskakiwana. Czasami pewnie sama bym sobie nie wymyśliła wielu ról, które zagrałam" - powiedziała. Ale po chwili wahania wyznała prawdę: "Jest takie moje niespełnione marzenie. Chciałabym zagrać w filmie kostiumowym. To by było bardzo przyjemne - wejście poza tym, że zupełnie w inną postać, to jeszcze w zupełnie inny świat, epokę. To jest bardzo, bardzo kuszące".
Film kostiumowy. Coś, co wydaje się proste - kolejna rola, kolejny projekt. Tyle że dla Sochy to oznacza "inny świat". Oznacza zmianę, którą czeka od lat.
Azja zamiast hollywoodu
Tymczasem aktorka nie czeka biernie. Niedawno wyruszyła do programu "Azja Express" - z przyjacielem, malarzem Mariuszem Szydłem. Miesiąc poza domem, poza codzienną rzeczywistością, poza skryptami.
"Będę mogła się wyłączyć z życia codziennego, pojechać do egzotycznego miejsca, być zostawioną niemal samą sobie i móc być częścią wyzwań" - mówiła przed wyjazdem w rozmowie z Jastrząb Post. Może to był sposób na przygotowanie się do tego, co naprawdę chce robić?
O tym, jak Socha poradziła sobie w show, dowiemy się za kilka miesięcy. Ale jedno jest pewne - aktorka nie siedzi bezczynnie. Pęd, którym się chwali, to nie tylko praca. To też poszukiwanie.
Co na to fani? Czy uważają, że film kostiumowy to idealna rola dla Małgorzaty Sochy?



