Surowe ściany, wysokie belki i widok na góry - to właśnie pokazali Paulina Krupińska i Sebastian Karpiel-Bułecka fanom, którzy od dawna czekali na pierwszy rzut oka na ich willę. Para wrzuciła na Instagram kadry prosto z placu budowy.
Para, która na co dzień oszczędnie dawkuje prywatność, tym razem zrobiła wyjątek. Na Instagramie Krupińskiej pojawiła się seria zdjęć z remontu ich góralskiej posiadłości - i fani natychmiast stracili głowę.
Co widać w środku?
Dom Pauliny Krupińskiej i Sebastiana Karpiela-Bułecki jest wciąż na etapie wykańczania, ale już teraz robi ogromne wrażenie. W kadrach dominują drewniane elementy konstrukcyjne, wysokie belki stropowe i ozdobne detale - wszystko w góralskim duchu, ale z nowoczesnym sznytem. Największe wow robią panoramiczne przeszklenia, przez które wpada dzienne światło i roztacza się widok na górską panoramę. Tradycja plus przestrzeń plus góry - trudno o lepsze połączenie.
Na jednym ze zdjęć para pozuje razem na tle surowych ścian. Krupińska dopisała do kadru pytanie, które brzmi jak zaproszenie do wspólnego narzekania na remonty:
"Dokończ zdanie: jak przetrwacie remont czy budowę domu to…? My i kierowniczka budowy Lusia" - napisała Paulina Krupińska na Instagramie.
Kto był na remoncie, ten wie, że to nie jest pytanie retoryczne.
Fani już wiedzą, że będzie pięknie
W komentarzach pod zdjęciami błyskawicznie pojawiły się zachwyty. Jeden temat wraca jak bumerang - widoki z okien.
"Ale widok 😍 będzie pięknie! Piękny widok!! Za oknami także" - skomentował Damian Michałowski.
I trudno się dziwić. Jeśli już na etapie surowej budowy przez okna widać tyle przestrzeni i światła, gotowy efekt może być naprawdę spektakularny.
Krupińska i Karpiel-Bułecka są razem od 2014 roku, a ślub wzięli w 2018. Wychowują dwójkę dzieci - Antoninę i młodszego o dwa lata Jędrzeja. Na co dzień dzielą czas między Warszawę, gdzie Krupińska prowadzi "Dzień dobry TVN", a południe Polski - bliżej gór i korzeni Karpiela-Bułecki, który z kolei pojawia się w stolicy jako juror "Must be the Music".
Górska willa to wyraźnie ich baza docelowa. Pytanie tylko jedno - kiedy w końcu pokażą gotowe wnętrza? Bo fani już stoją w kolejce.





