Przestała być żoną sławnego aktora - i od razu odczuła to w portfelu. Aleksandra Justa po 10 latach milczenia powiedziała wprost, co spotkało ją po rozwodzie ze Zbigniewem Zamachowskim.

Aleksandra Justa nie udziela wywiadów. Ostatni miała jakieś 10 lat temu - i przez tę dekadę w mediach pojawiała się głównie jako była żona Zamachowskiego, nie jako aktorka z dorobkiem w teatrze i serialach. W rozmowie z Michałem Misiorkiem dla Onetu postanowiła to zmienić. I nie owijała w bawełnę.

Rozwódka zarabia mniej - Justa mówi, jak to działa

Po rozstaniu ze Zbigniewem Zamachowskim jej stawki za spektakl teatralny nagle poszły w dół. Justa nie ukrywa, że to nie był zbieg okoliczności. "Zmieniła się moja sytuacja życiowa, przestałam być żoną znanego aktora, zostałam rozwódką i moje stawki w teatrze za spektakl nagle spadły" - powiedziała wprost w wywiadzie dla Onetu. Krótko, konkretnie i bez pretensji w głosie - choć to zdanie zostaje w głowie na długo.

Aktorka znana z "Miodowych lat", "Barw szczęścia" i "Korony królów" przyznaje, że żyjemy w czasach, gdy życie prywatne gwiazd liczy się bardziej niż ich role. "Mądrość i warsztat nie są już tak istotne, jak kiedyś. Czasem wręcz przeszkadzają" - oceniła. I dodała z rozbrajającą szczerością, że trochę śmieszy ją sytuacja, w której to aktorzy stają się autorytetami w przestrzeni publicznej.

Mindfulness zamiast aktorskiej pracy - tak Justa wyszła z dołka

Gdy po rozwodzie ofert w teatrze zrobiło się mniej, Justa sięgnęła po coś, co pomogło jej pozbierać się psychicznie. O mindfulness powiedziała jej siostra. "Czułam, że strop mam już tak nisko, że nie jestem w stanie się wyprostować" - przyznała w rozmowie z Onetem. Technika zadziałała na tyle skutecznie, że Justa zrobiła kurs nauczycielski i sama zaczęła prowadzić warsztaty uważności. Dziś jest instruktorką - i nie wygląda na to, żeby miała z tego powodu kompleksy.

"Skoro mnie to tak pomogło, to może innym też pomoże" - tłumaczyła swoją decyzję. Brzmi jak kobieta, która poukładała sobie życie na własnych zasadach, niekoniecznie tych, które wyznaczył jej show-biznes.

Pytanie tylko jedno: ile podobnych historii zostało nigdy nieopowiedzianych, bo inne aktorki wolały milczeć? Napiszcie w komentarzach, co myślicie o tym, jak branża traktuje kobiety po głośnych rozstaniach.