Krzysztof Jackowski przyznał, że celowo trzymał się z dala od sprawy Iwony Wieczorek. Jasnowidz, który od prawie 40 lat komentuje zaginięcia i zagadkowe przypadki, tym razem wolał milczeć - i ma ku temu konkretne powody.
Dlaczego Jackowski nie chce mówić o Wieczorek?
Krzysztof Jackowski w rozmowie z Kozaczkiem przyznał bez owijania - sprawa zaginięcia Iwony Wieczorek jest dla niego tematem tabu. "Są sprawy, które nie jest prosto, znaczy mi jako jasnowidzowi, nie jest prosto wyjaśnić. Sprawa Iwony Wieczorek, która jest bardzo zawiłym morderstwem, jest nadęta medialnie - dlatego postanowiłem nigdy się na ten temat nie wypowiadać" - powiedział jasnowidz.
To zaskakujące wyznanie od człowieka, który buduje swoją reputację właśnie na tym, że wypowiada się w głośnych sprawach. Ale Jackowski nie cofnął się przed szczerością - obawy przed konsekwencjami są dla niego ważniejsze niż pokusa zabrania głosu.
Strach przed konsekwencjami
Jasnowidz wyjaśnił, że zna wiele historii zaginięć "od podwórka", ale nie każdą da się rozwiązać za pomocą jasnowidzenia. "Bałbym się konsekwencji. Są sprawy, których się nie da wyjaśnić" - stwierdził. Słowa Jackowskiego brzmią jak wyznanie człowieka, który wie zbyt dużo, by bezpiecznie się wypowiadać.
Jednocześnie jasnowidz oddał hołd pracy policji. "Ludzie nie doceniają policji. Policja naprawdę robi bardzo dużo w momencie, jak jest jakieś konkretne zaginięcie" - zaznaczył. To gest solidarności z funkcjonariuszami, którzy od 2010 roku nie potrafili rozwiązać zagadki zniknięcia 19-letniej Iwony.
"Jasnowidzem się bywa, jasnowidzem się nie jest"
Jackowski opowiedział też o tym, jak sam postrzega swój dar. Mimo niemal 40 lat doświadczenia i wielu sukcesów, każda nowa sprawa budzi w nim strach. "Ja się każdej następnej sprawy boję. Mimo że to robię prawie 40 lat, że mam tyle sukcesów. Realizm zawsze bierze górę. Jasnowidzem się bywa, jasnowidzem się nie jest. Po prostu jest to cały czas walka z sobą" - powiedział.
To szczera diagnoza człowieka, który wie, że jego umiejętności mają granice. W przypadku Iwony Wieczorek - zaginięcie z lipca 2010 roku, które do dziś pozostaje nierozwiązane - te granice są dla niego nie do przekroczenia.
Co na to fani? Czy zgadzają się z Jackowskim, że niektóre sprawy są zbyt zawiłe nawet dla jasnowidzów?






