Ewa Konstancja Bułhak grała w 'Ojcu Mateuszu' od pierwszego odcinka. Po prawie dwóch dekadach na planie zna każdą scenę, każdego aktora, każde miejsce, gdzie kamera się pojawia. A teraz wyjawiła, co naprawdę sprawia, że ten serial nie chce umierać.

Serial "Ojciec Mateusz" trwa w TVP od 2008 roku. Przez 18 lat powstało już 35 sezonów, a widz czeka na kolejne. Artur Żmijewski wciela się w główną rolę księdza, u jego boku Piotr Polk, Michał Piela, Kinga Preis i Aleksandra Górska. Ale jest jeszcze ktoś - ktoś, kto widział każdy plan, każdy script, każdy problem na tle kościoła.

Ewa Konstancja Bułhak gra Basię Nocul, żonę Mieczysława. Jest tu od początku.

Recepta na sukces? Aktorzy, którzy się lubią

W rozmowie z "Telemagazynem" aktorka nie kryla się z opinią - fenomen "Ojca Mateusza" to nie magia, to praca. Konkretnie: dobra ekipa i scenariusze, które mają "tyle kolorów".

"Z 'Ojcem Mateuszem' to jest chyba tak, że po prostu jesteśmy super ekipą, która jest wspaniała. Tak to się układa, że od iluś tam lat się razem trzymamy. Myślę sobie, że my jesteśmy po prostu wspaniałymi aktorami, którzy lubią ze sobą pracować i te scenariusze, które dostajemy, to jest w nich tyle kolorów, że sobie z tego przeróżne rzeczy tkamy" - powiedziała Bułhak.

Słowa nie są przesadą. Gdy aktorzy się lubią, na ekranie czuć autentyczność. Gdy reżyser wie, że obsada będzie współpracować bez dramatu, budżet idzie na fabułę, a nie na rozwiązywanie konfliktów. Bułhak rozumie tę mechanikę doskonale.

Lata mijają, ale Basia Nocul zostaje

Plotki o końcu serialu pojawiają się co rok. "Może teraz?" - czekają fani. "Może w kolejnym sezonie?" - spekulują. Bułhak nie przejmuje się tymi doniesieniami.

"Serial się dobrze trzyma, a lata mijają. Myślę sobie, że jest to nasza wygrana - aktorstwo, dobry scenariusz i wspaniała praca na planie" - stwierdziła. Na pytanie o przyszłość serialu odpowiedziała krótko: "Nic nie wiem. Kocham Basię Nocul i do niej z chęcią zawsze wracam".

Tyle że ta miłość do postaci to nie tylko słowa. To 35 sezonów konsekwencji, 35 sezonów pokazywania, że można robić telewizję, która działa. TVP ma swoją złotą kurę - a ona właśnie siedzi na planie, patrzy w kamerę i gra żonę policjanta wspierającą księdza detektywa.

Czy "Ojciec Mateusz" kiedyś się skończy? Pewnie. Ale jeśli będzie zależeć od Ewy Bułhak, to nie będzie to szybko.