Pięć lat temu jej nazwisko pojawiało się w nagłówkach częściej niż jakiejkolwiek innej polskiej gwiazdy - i rzadko chodziło o muzykę. Dziś Doda stoi na scenie Amfiteatru Kadzielnia obok Garou i śpiewa partie Céline Dion na żywo. Bez playbacku.
Doda 2021: afera goni aferę
Rok 2021 był dla Dody jednym z najtrudniejszych publicznie. Pandemia zamroziła branżę koncertową, a ona sama regularnie trafiała na pierwsze strony - za słowa, za posty, za kolejne sądowe potyczki. Fani dzielili się na dwa obozy: tych, którzy uważali ją za ofiarę medialnego linczu, i tych, którzy twierdzili, że sama dokłada drewna do ognia. Jedno było pewne - obojętny nie był nikt.
W tamtym czasie jej aktywność sceniczna była mocno ograniczona. Lockdowny, odwołane trasy, niepewność. Doda znikała z wielkich scen, ale nie z nagłówków.
2026: powrót z przytupem
Pięć lat robi różnicę. W lutym 2026 ukazał się singiel "Pamiętnik" - i już 9 kwietnia Doda zaśpiewała go na żywo po raz pierwszy podczas gali On Air Music Awards w Katowicach. Fani byli zachwyceni. Eska.pl relacjonowała, że publiczność przyjęła premierowy występ entuzjastycznie.
To był dopiero początek roku pełnego sceny. 6 czerwca w Opolu - dwa razy. Najpierw podczas koncertu otwierającego festiwal z "Czas nas uczy pogody", potem wieczorem na jubileuszu Bogdana Olewicza z utworem "Nana". Fakt.pl odnotował przy okazji lawinę komentarzy o jej stylizacji - bo Doda bez kontrowersji to nie Doda.
30 sierpnia w Kieleckim Amfiteatrze Kadzielnia stanęła obok Garou i zaśpiewała "Sous le vent" - ten sam duet, który Garou nagrał z Céline Dion. Polsat transmitował koncert o 20:00. Party.pl podkreśliło: bez playbacku. Dla fanów to był argument zamykający wszelkie dyskusje.
19 września TVP pokazała ją podczas koncertu Army Days w Kielcach. Wykonała "Rotę". Plejada.pl sprawdziła, co o tym sądzili widzowie - werdykt był jednoznaczny.
Dream Show i PGE Narodowy
Największe jest jednak dopiero przed nią. EBilet już w lutym 2026 ogłosił koncert Dody na PGE Narodowym - jedno z największych wydarzeń w jej karierze. Pod koniec czerwca na platformie pojawiła się oferta "Doda. Dream Show - Aquaria Tour" z koncertami m.in. w Chorzowie, Gdańsku i Poznaniu.
To nie jest trasa artystki, która wraca po cichu. To powrót z rozmachem.
Co się zmieniło przez te pięć lat?
Doda w 2021 roku była twarzą skandalu. Doda w 2026 roku jest twarzą trasy, która obejmuje stadiony i amfiteatry. Na Deezerze pojawiły się nowe nagrania - "MOOD" z lipca 2026 i "Different Lens" w remiksie Deep House. Muzyka idzie do przodu.
Czy to oznacza, że kontrowersje za nią? Raczej nie - to nie byłaby Doda. Ale jedno jest pewne: scena znowu jest jej.
Co na to fani? Dajcie znać w komentarzach - czy Dream Show na Narodowym to szczyt jej kariery, czy dopiero przygrywka?



