Doda nigdy nie umiała grać dwulicowo. Teraz wybrała się na szybką rozprawę z Lewandowską i Chodakowską - i nie oszczędziła żadnej z nich. Piosenkarka wypowiedziała się bez owijania w bawełnę.
Co dokładnie powiedziała Doda?
Piosenkarka nie przebierała w słowach, komentując działalność obu gwiazd. Doda podobno miała stwierdzić, że ich podejście do biznesu i wizerunku publicznego nie zgadza się z jej wizją autentyczności. Zdaniem artystki, zarówno Lewandowska jak i Chodakowska budują wizerunek, który - według Dody - nie odpowiada rzeczywistości.
"Nie będę udawać" - miała powiedzieć piosenkarka w rozmowie, którą cytują źródła bliskie sprawie. Doda znana jest z tego, że nie gryzła się w język, jeśli chodzi o krytykę wobec kogoś, kto - jej zdaniem - działa niezgodnie z tym, co mówi.
Lewandowska w ogniu krytyki
Anna Lewandowska przez lata budowała markę healthy lifestyle'u i motywacji. Jednak Doda podobno ma zastrzeżenia do tego, jak celebrytka zarządza swoim wizerunkiem i jak prezentuje się w mediach społecznościowych. Piosenkarka miała zwrócić uwagę na rozbieżność między tym, co Lewandowska mówi, a tym, co - zdaniem Dody - faktycznie robi.
I Chodakowska nie uniknęła
Jana Chodakowska również znalazła się na celowniku. Influencerka zarabia miliony na treściach fitness i wellnessu, jednak Doda - według nieoficjalnych informacji - uważa, że jej podejście jest zbyt komercyjne i mniej autentyczne, niż się wydaje.
Fani komentują
Na social mediach zawrzało. Zwolennicy Dody chwalą jej szczerość, jednak fani Lewandowskiej i Chodakowskiej bronią swoich gwiazd. "Doda zawsze musi mieć coś do powiedzenia", "Może skupić się na swojej muzyce" - czytamy w komentarzach.
Co na to Lewandowska i Chodakowska? Na razie milczą. Jednak historia pokazuje, że gdy Doda wdaje się w konflikt słowny, odpowiedź zazwyczaj nie czeka długo.



