Stringi, rozświetlacz i makijażystka z pędzlem - tak Doda szykowała się do sobotniego koncertu w Bielsku-Białej. Nagranie z zaskoczenia wrzuciła na Instagram i przy okazji rozliczyła się z tymi, którzy twierdzili, że jej kształty to zasługa poduszek.
Stringi, rozświetlacz i makijażystka z pędzlem - tak Doda szykowała się do sobotniego koncertu w Bielsku-Białej. Nagranie z zaskoczenia wrzuciła na Instagram i przy okazji rozliczyła się z tymi, którzy twierdzili, że jej kształty to zasługa poduszek.
Doda kontra internet: pośladki bez retuszu
Na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych widać Rabczewską w samych stringach i kusym biustonoszu - makijażystka właśnie nakłada jej rozświetlacz na pośladki. Doda patrzy w kamerę i mówi wprost, bez owijania w bawełnę.
"Widziałam kolejne pomówienia, jakoby nosiła poduszki w pośladkach. Proszę bardzo, mięsień ku*wa. Wiem, że nie znacie tego słowa. Ostatni raz na siłowni byliście, jak wam się przyśniło" - powiedziała wokalistka w nagraniu na Instagramie, po czym zaprosiła fanów do oglądania koncertu w TVP.
Odwagi jej nie brakuje. Ani poczucia humoru.
Gwiazda lata z Radiem i Telewizją Polską
Doda wystąpiła jako jedna z głównych gwiazd cyklu "Lato z Radiem i Telewizją Polską" - pierwszego sobotniego koncertu plenerowego sezonu, zaplanowanego na 20 czerwca w Bielsku-Białej. TVP wcześniej wyemitowało materiał z jej przygotowań do występu - widzowie mogli zobaczyć kulisy i wokalistkę bez scenicznego sztafażu.
Doda od kilku dni intensywnie przygotowywała się do koncertu. Treningi, próby, rozświetlacz na pośladki - wszystko zgodnie z planem. Fani od razu podzielili się w komentarzach: jedni bili brawo za szczerość i formę, inni kręcili nosem na styl odpowiedzi.
Jedno jest pewne - nikt przy Dodzie się nie nudzi. Czy to na scenie, czy za kulisami.
A wy byliście na siłowni ostatnio? Dajcie znać w komentarzach.

