Anna Popek postanowiła zignorować pogodę. Fotoreporterzy przyłapali byłą gwiazdę Telewizji Republika na plaży w Gdyni, gdzie prezenterka w białym kostiumie kąpielowym stoczyła prawdziwą bitwę z nadmorskim wiatrem, zanim bez oporów wskoczyła w wzburzone fale Bałtyku.
Popek atakuje plażę. Forma jak z wymarzonego kalendarza
Anna Popek wybrała sobie październikowy dzień, by skorzystać z uroków polskiego morza. Na gdyńskiej plaży czekał ją jednak prawdziwy test - wiatr przewiewał materiały jej czarnej sukienki i białego szala, zmuszając dziennikarkę do uporczywych manewrów. Gdy żywioł wreszcie odpuścił, prezenterka zrzuciła okrycie i zaprezentowała się w jednoczęściowym białym kostiumie kąpielowym.
Dumna mama dwóch dorosłych córek może pochwalić się sylwetką, którą wielu zazdrości. Muskuł, definicja, opalone nogi - wszystko na miejscu. Zanim jednak przyszedł czas na relaks, Popek długo szukała idealnego skrawka piasku. Najpierw usiadła pod betonowym murkiem mariny, szukając schronienia przed wzrokiem i wiatrem. Chwilę później zmienia decyzję - wspina się na mur i z dumą prezentuje opalone nogi na tle morskiego horyzontu.
Bez wahania w zimne fale. Bałtyk nie straszny
Popek ostatecznie rozkłada kolorowy ręcznik na piasku, gdzie z zaangażowaniem przeglądała smartfon. Relaks w słońcu trwa jednak krótko. Gdy słońce robi swoje, dziennikarka postanawia się orzeźwić - bez wahania wchodzi do wzburzonego morza, dzielnie pokonując kolejne fale. Po powrocie z wody szybko się ubiera, włóża baleriny, narzuca czarną sukienkę i opuszcza plażę.
Za kilka tygodni temperatury będą jeszcze niższe. Czy Popek wróci na gdyńskie wybrzeże? Fani czekają na odpowiedź w komentarzach.