Anita Szydłowska po miesiącu milczenia zabrała głos. Uczestniczka 'Ślubu od pierwszego wejrzenia' opublikowała osobisty wpis, w którym wróciła do przysięgi złożonej Adrianowi Szymaniakowi - mężczyźnie, który zmarł na początku września 2026 roku po walce z glejąkiem.

Przysięga, którą złożyła przy ślubie

Anita cytuje słowa, które wymówiła kilka miesięcy przed śmiercią męża. 'Ja, Anita, biorę ciebie, Adriana, za męża i ślubuję ci: miłość, wierność i uczciwość małżeńską, oraz że cię nie opuszczę... aż do śmierci' - czytamy we wpisie na mediach społecznościowych. Wdowa po Adrianie przyznaje, że znała wagę tych słów w momencie, gdy je wypowiadała. W dalszej części wpisu Anita wyznaje, że zawsze wierzyła w moc ich miłości. 'Wiedziałam też w środku, że śmierć nas nie rozłączy, bo nasza miłość przetrwa wieczność. Będzie w naszym domu, dzieciach i sercach pełnych wspomnień' - pisze uczestniczka programu TVN. Przyznaje, że choć poznali się przez casting telewizyjny, wierzy, że było to przeznaczenie, a nie przypadek.

Tęsknota za codziennym życiem

Anita opisuje, jak bardzo brakuje jej zwykłych, codziennych gestów Adriana. Wspomina jego żarty, bliskość i rutynę, którą teraz musi nauczyć się przeżywać bez niego. 'Wciąż mam nadzieję, że obudzę się z tego złego snu i staniesz jutro w drzwiach z kawą, znów zaczniesz żartować i tak mocno mnie przytulisz' - wyznaje ze smutkiem. Wdowa przyznaje, że każdego dnia szuka znaków, które dadzą jej siłę do dalszego życia. W wpisie zwraca się bezpośrednio do zmarłego męża, obiecując, że będzie kontynuować ich wspólne plany i projekty. 'Adi, poruszyłeś miliony serc, a ja obiecuję, że dokończę to wszystko, co rozpoczęliśmy razem, abyś był ze mnie dumny' - pisze Anita. Na koniec wpisu złożyła mu ostatnią, osobistą prośbę. 'A ty obiecaj, że jak przyjdzie na mnie czas, to zabierzesz mnie ze sobą i będziesz się mną opiekował, tak jak ja tobą' - czytamy. Wpis podpisała datą śmierci Adriana - 04.09.2026.

Historia pary z 'Ślubu od pierwszego wejrzenia'

Anita i Adrian poznali się w trzeciej edycji 'Ślubu od pierwszego wejrzenia' na antenie TVN. Choć przed udziałem w programie byli dla siebie zupełnie obcymi ludźmi, po zakończeniu eksperymentu zdecydowali się pozostać razem. Z czasem stworzyli rodzinę - mają syna Jerzego i córkę Biankę. Ich życie obserwowały miliony widzów zarówno na antenie, jak i na mediach społecznościowych. Sytuacja zmieniła się drastycznie w lipcu 2025 roku, gdy u Adriana wykryto glejaka - nowotwór mózgu. Mimo walki o zdrowie i nadziei pary na szczęśliwy finał, mężczyzna zmarł na początku września 2026 roku. Dla Anity i ich dzieci życie już nigdy nie będzie takie samo. Wpis Anity poruszył fanów programu i internautów. Wiele osób komentuje, że uczestniczka wykazuje się ogromną siłą i odwagą, dzieląc się swoim bólem i wspomnieniami.